2011/03/06

vollzeit Mama

mimo, ze niedziela na nogach jestem od siódmej, córka idzie na dwa przyjęcia urodzinowe koleżanek, pierwsze o 11.30, potem przerwa i następne o 16stej.
Nie mam serca jej zabronić tych imprez, i tak jest trochę poszkodowana,
 ponieważ mieszkamy ok. 30 km pod Poznaniem i nie ma kiedy odwiedzić koleżanek, 
żyjemy w ciągłym biegu.
No ale chociaż do szkoły chodzi do Poznania, co chwile ma jakieś wyjście a to do teatru, kina, muzeum, generalnie nie jest źle. 
W domu czekają na nas stęsknione trzy psiaki, o kotach nie wspomnę. 
Zresztą ten spokój na wsi i świeże powietrze są bezcenne, 
za wszystko inne można zapłacić karta, 
hehe :-)) 




4 komentarze:

  1. Czego sie nie robi dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację Safrin, ale żeby dzieci to jeszcze doceniły :-)
    dodam, że dzisiaj ciąg dalszy życia w biegu - o 17stej mam zebranie w szkole :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. I tak mija dzień za dniem...
    Dziękuję za odwiedziny na blogu, życzę powodzenia w candy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:-)