2012/09/16

zyrafo-owce i kolejne sowy

Normalnie niemożliwe jest spotkanie żyrafy i owcy w takiej komitywie, ale cóż. Uszyłam swego czasu dla nowo narodzonego potomka kolegi z pracy żyrafę i owieczkę, kolega, który ma ogromne poczucie humoru i fantazje ustawił żyrafę na owcy i szedł dumnie korytarzem i długo nie trwało, a posypały się zamówienia.
Poniżej dwa z nich



Na koniec kilka sów, tym razem z materiałów z IKEA.


A z reszty materiałów uszyłam fartuszki !!!

Na podłodze mój kocurek Momo.


21 komentarzy:

  1. Żyrafki i owieczki extra, jednak ja kocham najbardziej na świecie sowy!!! Piękne prace!

    OdpowiedzUsuń
  2. o rany same cuda :)))
    ozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeju! Jakie piękne zwierzaki! Nic dziwnego, że posypały się zamówienia :))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Żyrafy i owce fajnie się nawzajem uzupełniają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. BOSKIE!!! i żyrafki i owieczki i sówki i fartuszki! wszystko jest cudowne! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. świetna praca :) obserwuję z chęcią pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne sówki a fartuszki super kolorowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne rzeczy szyjesz, a owieczki rewelacja. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Normalnie rozchorowałam się na taka żyrafę :)))owce też przesympatyczne. Przyznam się do gapiostwa bo zapomniałam tobie odpisać na pytanie z mojego posta z 15 sierpnia z tytaniem o wykrój na spódnice z burdy. Kochana wykroju nie potrzeba. Bo całą magia w spódnicy polega na tym,że po uszyciu góry spódnicy dół spódnicy (wierzch okręcasz o 90 stopni w stosunku do podszewki) i w ten sposób powstają te marszczenia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczności szyjesz! Że ja do Ciebie wcześniej nie trafiłam...?
    Pozdrowionka przesyłam!
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
  11. świetne żyrafki i kolorki fartuszka ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystko mi się podoba i oczywiście wobec Momo obojętnie przejść się nie da:) Oczka mu się świecą jak dwie latareczki:)))

    Pozdrowienia!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ależ sympatyczne zwierzątka:)witam serdecznie w gronie obserwatorów

    OdpowiedzUsuń
  14. o rajuśku <3 <3 <3
    cudowne owce!

    i cudowny kot :] ja mam trzy, zauważyłam że tam gdzie pracownie szyjące- tam koty. dziwna zależność ;)

    dziękuje za komentarz u mnie, pozdrawiam ciepło i jak najbardziej zachęcam do zaglądania ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. rzeczywiscie u szyjacych babek widac koty, ciekawe dlaczego?
    ale psow u mnie tez nie brakuje:-)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Zwierzaki są cudowne! Pozdrawiam, Monika.

    OdpowiedzUsuń
  17. no ja się nie dziwię, że dostałaś więcej zamówień, i żyrafy i owce są fantastyczne! w tych fartuchach fajnie komponujesz się z przestrzenią, ja bym ich nie ograniczała tylko do kuchni:D:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:-)