Pierwszy i raczej ostatni gnom/skrzat w tym roku
Uwielbiam szyć ozdoby bożonarodzeniowe, wieczorami mogłabym tylko siedzieć na kanapie i wyszywać serduszka, aniołki, reniferki itp. Co roku zaopatrywalam sie w ogromne ilości filcu, cekinów, kordonka, wstążek i szyłam szyłam... W tym roku też miałam taki zamiar, ale rozejrzałam się po mojej pracowni i stwierdziłam że po raz pierwszy będę szyła ozdoby z resztek, które u mnie zalegają. Mam dużą ilość resztek filcowych, i tylko je w tym roku wykorzystuję do szycia aniołków oraz tego skrzata. Nie wiem czy to w duchu zero waste, ale chyba trochę tak. Oto skrzat/gnom