Po raz pierwszy wystawiłam swoje uszytki podczas imprezy w plenerze. Na szczęście nie było opłaty za miejsce, stolik i stojak na ozdoby pożyczyłam od koleżanki, która swego czasu zajmowała się rękodziełem. Sprzedawałam ozdoby filcowe na choinkę, chusty szydełkowe oraz torby i kosmetyczki jeansowe. Podsumowanie: Na ozdoby filcowe najlepiej reagowały dzieci:-) Torby jeansowe najlepszy odbiór wśród młodzieży i nauczycielek ( do dźwigania zadań domowych i masy książek ) Kosmetyczki nie cieszyły się zainteresowaniem, żadna się nie sprzedała:-( Generalnie nie opłaca się sprzedawać rękodzieła, jest mało ludzi którzy je cenią. Pozostanę raczej przy obdarowywaniu rodziny i znajomych tym co uszyję:-)
Pomimo ostatniej porażki z candy na które nikt nie zgłosił się w terminie postanowiłam zorganizować jeszcze jedną zabawę:-) Tak zwane CANDY ostatniej szansy :-) Zapraszam do zabawy, może tym razem znajdzie się ktoś chętny... 1. komentarz pod tym postem z chęcią udziału w zabawie; 2. odpowiedni baner na blogu; 3. miło mi będzie jeśli dołączysz do mojego grona obserwatorów (niewymagane); do wygrania uszyty przeze mnie fartuszek kuchenny ( podobne można zobaczyć TUTAJ ) zapisy trwają do 30 czerwca losowanie 1 lipca POWODZENIA!!!
Niedawno kupiłam gazetę Burda Szyjemy torebki, trochę poleżała i doczekała się ! Zaczęłam szyć model z okładki pierwszy od lewej strony, model 8. Materiał pikowany upolowałam za wyprzedaży w Solarze za 5,00 PLN, bawełnę w koty kupiłam w Szyciarni . Tak oto prezentuje się gotowa torebka:
Świetnie uszyta!
OdpowiedzUsuńKiedyś szyłam te torby i ich nie nosiłam! Teraz jest zupełnie odwrotnie, trzy torby w samochodzie, kilka w domu jedna w pracy:) Teraz się przydają.
OdpowiedzUsuńach te twoje torby,co kolejna to ładniejsza :) Uwielbiam kieszonki,a w twoich takowe zawsze są .
OdpowiedzUsuństaram się zawsze wszyć kieszonkę na zamek, żeby mozna było klucze włożyć lub portfelik.
Usuń