Kiermasz świąteczny w Luboniu

 Po raz pierwszy wystawiłam swoje uszytki podczas imprezy w plenerze.

Na szczęście nie było opłaty za miejsce, stolik i stojak na ozdoby pożyczyłam od koleżanki, która swego czasu zajmowała się rękodziełem.


Sprzedawałam ozdoby filcowe na choinkę, chusty szydełkowe oraz torby i kosmetyczki jeansowe.


Podsumowanie:

Na ozdoby filcowe najlepiej reagowały dzieci:-)

Torby jeansowe najlepszy odbiór wśród młodzieży i nauczycielek ( do dźwigania zadań domowych i masy książek )

Kosmetyczki nie cieszyły się zainteresowaniem, żadna się nie sprzedała:-(


Generalnie nie opłaca się sprzedawać rękodzieła, jest mało ludzi którzy je cenią.

Pozostanę raczej przy obdarowywaniu rodziny i znajomych tym co uszyję:-)

Komentarze

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz:-)

Popularne posty z tego bloga

CANDY - zapisy do 30 czerwca

Moje pierwsze Candy ( na dobry początek )